Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szept Miasta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szept Miasta. Pokaż wszystkie posty

30 sierpnia 2018

Szept Miasta #2


- On ma taki tęskny wzrok – powiedział młody mężczyzna w trakcie obserwowania zwierzęcia w klatce. – Jakby wspominał stare dobre czasy.
- Jakie kurwa dobre czasy? – rzuciła w odpowiedzi załamana towarzyszem kobieta. Odpaliła akurat swojego papierosa, zaciągnęła się głęboko i wypuściła dym ustami. Widać było, że na trzeźwo nie była w stanie znieść towarzystwa młodszego od niej arlifa niższego. – On był stworzony z pomocą magii i siedział w tej klatce od zawsze. Urodził się w niej, żyje w niej i zdechnie w niej.
Mężczyznę to zasmuciło. Widać było to nie tylko po jego twarzy, ale również i opuszczonym wiewiórczym ogonie i uszach. Przekręcił głowę i spojrzał delikatnie błyszczącymi oczami w gorę na palącą kobietę.

12 sierpnia 2018

Szept Miasta #1


- Matko. Wygnanie było jednym z najlepszych rzeczy, które mogły nas spotkać. Jesteś tego świadoma, ja wiem. Ale nie mogę powstrzymać swej ekscytacji! – oznajmił głośno młodo wyglądający mężczyzna.
Stał on wewnątrz pustego pokoju, którego najdalsza od drzwi ściana już dawno przestała istnieć. Zapadła się, gdy rzeka się rozszerzyła i tym samym podmyła fundamenty wysokiego bloku. Część budynku się rozpadła, ale nie oznaczało to, że przestała czynić swą funkcję miejsca mieszkalnego. Uciekli z niego świadomi ryzyka mieszkańcy, a wtedy niczym szczury zastąpili ich szaleńcy. I nie mowa tu o szaleńcach wystarczająco odważnych lub tych nieświadomych faktu, że w każdej chwili na ich głowę mógł się zapaść sufit czy też cały budynek. Mowa tu była o gangu szaleńców zwanym Lymphans.