22 kwietnia 2019

Od Larena C.D Hayden


Serce zabiło w pustej skorupie klatki piersiowej, sprawnie wijąc zwoje żył. Zbudził mnie zapach krwi, skapującej z wolna na moją twarz. Krople trafiały wprost do ust, nieliczne zaś, spływały po skórze, kończąc swą wędrówkę na poduszce. Poruszyłem się z lekka, niepewnie, niczym niemowlę, by rozruszać moje dawno zastałe mięśnie. Oczy po otwarciu, z początku pokazywały jedynie rozmazany cień zieleni. Dopiero po chwili dotarło do mnie, że to liście drzewa, a nade mną znajduje się gałąź. Skupiłem się chwilę na delikatnym zapachu roślinności i znacznie ostrzejszym istoty znajdującej się tuż obok. Zamrugałem kilka razy, następnie próbując się podnieść do pozycji siedzącej. W moich uszach natychmiast rozbrzmiał pisk roznosząc w moim umyśle echo bólu. Syknąłem przeciągle, łapiąc się za głowę.

21 kwietnia 2019

Wielkanoc 2019

Witajcie,

Z okazji Wielkanocy postanowiliśmy przygotować dla was małą grupkę gier. W zamian za udział w nich, można zdobyć punkty dla swojej postaci. Suma punktów zależy od gry, w jakiej weźmiecie udział oraz czy uda wam się w pełni wykonać cel. Pełna rozpiska znajduje się poniżej. Powodzenia!

1. Pochowane Jajka
Co to? Ta zabawa polega na tym, aby wybrać 3 pola i przekazać je organizatorowi zabawy (Nocta). Następnie dowiecie się czy udało wam się coś znaleźć oraz jaka jest wasza suma punktów. Nawet jeżeli nie zdoła wam się nic znaleźć i tak dostaniecie skromną sumę punktów za uczestnictwo.
Nagrody: Za każde odkryte pole otrzymamy 1 punkt. Za odnalezienie niebieskiego jajka punktów dostaniemy 2, za żółte jajko punktów 5, za kurczaka 10 a za zająca wielkanocnego aż 20 punktów.


2. Pisanki
Co to? Ozdobione jajka wielkanocne. Wystarczy, że pomalujesz prawdziwe jajko bądź narysujesz i ozdobisz je na kartce czy w programie graficznym. Wyślij następnie swoją pracę do administracji. Wygra jajko o najciekawszym wzorze.
Nagrody Wzięcie udziału = 5 punktów | Najlepszy wzór = 10 punktów

3. Opowiadanie wielkanocne
Co to? Opowiadanie, w którym opisujesz jak Twoja postać spędza ten dzień. Może jest stara i lubiła tradycje ludzkie? Albo zwyczajnie cieszy się wiosną? Może spędza tylko czas ze znajomymi? Bądź idzie zabalować w jakimś barze? Suma punktów zależy od jakości opowiadania.

9 kwietnia 2019

Od Cedrika C.D.: Hayden

Zazwyczaj przebywając w dolnym kręgu, wolałem pozostać pod postacią wendigo. Prawdopodobieństwo, że ktoś zaczepi wielkiego, dziwacznego stwora było znacznie mniejsze, niż zwykłego przechodnia. Tak przynajmniej zakładałem, skoro spotkanie z kimkolwiek podczas wieczornych powrotów było czymś rzadkim, a nawet dziwnym. Przeważnie persony, które nawiązywały ze mną kontakt,  nie były trzeźwo myślące.
Tym razem jednak wyjątkowo polowałem podczas pełni. Nigdy za nią nie przepadałem, a mój duch całkowicie nie potrafił jej strawić. Właśnie dlatego, gdy tylko mogłem, zmieniłem się w ludzką formę. Pozwalało mi to jako tako znosić nieprzyjemną atmosferę.
Mijając kolejne szare, głośne bloki w drodze powrotnej zastanawiałem się, ile czasu minęło, odkąd ostatnio zdecydowałem się oglądać je z tak bliska. Mogły to być miesiące, ale i lata. Coraz częściej łapałem się na gubieniu w rachubie czasu.
Skręciłem w ulicę, która prowadziła w kierunku przejścia do kręgu górnego najbliżej mojego domu. Nie spodziewając się nikogo o tej godzinie na swojej drodze, wykonałem ten skręt dość ostro, wręcz wypadając zza rogu. Jak można się spodziewać, akurat wtedy ktoś musiał wpaść na ten sam sposób skrócenia sobie drogi. Dopiero po chwili uświadomiłem sobie, że omalże nie wpadłem na kolegę po rasie, poznanego niewiele wcześniej. Od zderzenia uratował nas prawdopodobnie tylko i wyłącznie jego refleks.

24 marca 2019

Od Wołodii CD. Altinaya (+18)



(Opowiadanie zawiera scenę erotyczną przedstawicieli tej samej płci.)

21 marca 2019

Od André C.D: Victora

Widząc, że wilkołak w zastraszająco szybkim tempie zbliża się do schodów, André z nadludzką prędkością skoczył do drzwi i zatarasował mu przejście własnym ciałem. Przez chwilę znajdowali się na tyle blisko siebie, że jedwabiście lekki zapach Górnego Kręgu znów przedarł się do jego nozdrzy, natychmiast przywołując odurzające wspomnienie krystalicznie czystego stawu na tle bladobłękitnego nieba, czystego i przejrzystego jak szkło. Słońce na nim wiszące ciepłym blaskiem oświetlało zielone łąki, a w ich wysokich, przetykanych kwieciem trawach, igrał ciepły wiatr.
Odegnał z umysłu tę napastliwą wizję. To nie był jego świat. Nie chciał go oglądać.
Une minute, mon ami - zatrzymał chłopaka, wykonując dłońmi serię pojednawczo-uspakajających gestów. Uśmiechnął się nader sympatycznie, lecz - jak zawsze - uśmiech ten zatrzymał się na ustach. Nie sięgnął bystrych, niepokojąco opalizujących żółtych oczu przebiegłego węża.